Ważne pytania i ważne odpowiedzi

W tym miejscu umieszczam odpowiedzi na ostatnio powtarzające się pytania na czasie. Gromadziłem je jakiś czas i postaram się odpowiedzieć na nie w tym miejscu, mogą okazać się pomocne dla innych. W listach czytelników również znajduje się sporo bieżącej informacji, warto co jakiś czas tam zaglądać.

1.Kiedy znajdę się w piątym wymiarze?

Do piątego wymiaru dotrzesz jak twoja świadomość będzie na to w pełni gotowa. Wtedy gdy wyzbędziesz się wszystkiego co dotyczy pamięci niższych wymiarów i poprzednich wcieleń, wtedy gdy w twojej głowie zapanuje absolutny spokój, wtedy gdy pokonasz swój ziemski umysł, swoje słabości i niedołęstwa, lęki i radości. Wtedy gdy całkowicie uwolnisz wszystko co dotyczyło trzeciego i czwartego wymiaru, wtedy gdy całkowicie uwolnisz się od wszelkich czynników zniewalających, nałogów, przyzwyczajeń, nawyków. Gdy pożegnasz na jakiś czas wszystkich znajomych, przyjaciół, być może i rodzinę – wszystkich, którzy zostali „za tobą” i porzucisz inne czynniki blokujące. W piątym wymiarze nie ma miejsca na te rzeczy i zwyczajnie należy się ich pozbyć. Od dawna piszę o uwalnianiu i ma to swój cel. Nic ani nikt, ani żadne zdarzenie nie uwolni Twojego bagażu. Jak do tej pory niestety trzeba to zrobić samodzielnie, lub czekać aż cała planeta wejdzie w pełni w piąty wymiar, zabierając ze sobą wszystko co na niej jest. Obawiam się jednak, że nawet Ci co dzisiejszego dnia się urodzili, mogą jeszcze tego nie dożyć. Transformacja ciężkiej materii do wyższej energii to niezwykle delikatny proces. Cała planeta musi się przetransformować, każde ziarenko ziemi i każdy kamień. Jak myślisz ile może potrwać taki proces po 30 tysiącach lat zniewolenia i zalewania ziemi ciężką energią? Piąty wymiar to wymiar potężnej świadomości własnej boskości i jedności ze źródłem. Zwyczajnie trzeba do tego dorosnąć. Nie będzie żadnego wydarzenia, które zrobi z tobą „łaaaał” i „oto jesteś w piątce”. Jeżeli ktoś wam to wmówił to zapomnijcie o tym, bo to nieprawda. Jasiu nagle nie rzuci wideł i nie zacznie materializować ani lewitować. I wierz mi – bardzo chciałbym się mylić. Wszystkie przejścia pomiędzy wymiarami dzieją się stopniowo, mniej lub bardziej płynnie. Człowiek to istota wielowymiarowa. Potrzeba na to czasu.

2. Czy wszyscy ludzie obecni na Ziemi przejdą do piątego wymiaru?

Niestety nie. Głównie świadomości, które trafiły tu poprzez „zassanie”, czyli wszystkie te, które są inne niż świadome inkarnacje w tym miejsce, odejdą w tradycyjny sposób, ponieważ zwyczajnie nie zdążą przetransformować świadomości do zgodności z piątym wymiarem. Czyli na dziś (sierpień 2017) jakieś 70% cywilizacji.

3. Czy skok kwantowy o którym się tyle mówi przeniesie Ziemię i ludzi do piątego wymiaru?

Hmm…”skok kwantowy” to nie jest właściwa nazwa, ale niech będzie. Byłoby pięknie czyż nie? Niestety tak nie będzie. Pierwszy skok miał miejsce w 2012 roku, jednak został przez większość zwyczajnie przeoczony, ponieważ był bardzo subtelny. Drugi będzie bardziej wyrazisty i może być to dla wielu takie małe lub większe „łaaał” ale jego działanie najwyżej wyrzuci z dualności, a z tego miejsca do piątego wymiaru jest jeszcze mniej więcej taki dystans jak stąd na Andromedę. Wyjście z dualności nie oznacza wejścia w piąty wymiar, więcej można znaleźć na ten temat w listach czytelników. Każdego czeka długotrwały proces dostosowywania się. Dla jednych będzie to rok, dla innych kilka lat, jeszcze dla innych kilkanaście a jeszcze dla innych nieosiągalne w tym wcieleniu. Piąty wymiar (ten prawdziwy) już tu jest dostępny od dawna, jednak tylko jednostki potrafiły się do niego fizycznie dostroić. Oczekując, że wejdzie się w piąty wymiar za pomocą czynników zewnętrznych jest równoznaczne z oczekiwaniem perfekcyjnej możliwości pilotażu Boeinga 767 na wiedzy z prawa jazdy kategorii B.

4. Jak długo będą trwać sprzyjające warunki do wejścia w piąty wymiar?

Najlepsze warunki skończą się około 2025 roku, potem wszystko znów będzie stopniowo zwalniać aż do całkowitego wyciszenia. Ta wiedza jest dostępna od dawna. Rzeczywistość oczywiście powinna być już nieco łagodniejsza w tym czasie, ale prawdopodobnie dla planety wciąż nie będzie to całkowity piąty wymiar. To przejście raczej jeszcze potrwa. Cała materia więziona przez czynniki zewnętrzne musi się oczyścić i przetransformować do nowej energii. Czyli tak naprawdę dla osób, które do tej pory czekały na „cud” może to być ostatni dzwonek na rozpoczęcie procesu transformacji – pod warunkiem, że oczywiście myślą o piątym wymiarze, a nie tylko o „wzniesieniu” czyli wyjściu z dualności. Obecne energie są energiami „pilotującymi” do piątki, za osiem lat tego pilotażu już nie będzie, zostaną tylko procesy. Teraz jest fajnie bo można „jechać” na tych falach lecących z centrum galaktyki „na oklep” utrzymując tylko równowagę i gubiąc wszystkie stare zbędne graty po drodze, co jest stosunkowo łatwe, ale zajmuje masę czasu. Jakkolwiek warto to robić.

5 Czytam anglojęzycznego bloga Kobry, czy może Pan napisać w jaki sposób powinnam sie odnosić do jego informacji?

Zwykle nie odpowiadam na takie pytania, ale tym razem odpowiem z racji jego popularności na świecie. Należy przede wszystkim pamiętać, że osoba prowadząca ten blog pisze to co zostaje mu przekazane. Należy pamiętać również, że siedzi ona jak większość wciąż w trzecim wymiarze i ma naprawdę blade pojęcie o tym co naprawdę się na Ziemi dzieje (co wynika z treści jego bloga). Również słynny „Ruch Oporu” ma wybitnie blade pojęcie o sytuacji na tej planecie, ponieważ zwyczajnie ich tutaj nie ma. Osoba prowadząca blog ma jeszcze daleko do wyzwolenia swojej świadomości i nie jest w stanie dostrzec faktycznego stanu rzeczy – stąd wykonuje pracę, którą wykonuje. Zgodność przekazywanych treści w niektórych wpisach z faktyczną sytuacją to 50/50 %. Zdarzały się też wpisy będące kompletną bzdurą, ale nie wynika to z przewrotności tej osoby, tylko z braku możliwości rozpoznawania sytuacji. Jeżeli ktoś jest bystry to może też łatwo dostrzec, że w wielu artykułach ta osoba zaprzecza sama sobie, ponieważ to co pisała jakiś czas temu, w którymś kolejnym artykule staje się zaprzeczaniem jego wcześniejszych treści. Tak naprawdę obecnie nie ma w sieci miejsc które w 100% piszą poprawne informacje. Sam pewnie gdzieś jeszcze walnąłem jakąś bzdurę w przeszłości, która do dziś jest na blogu, choć staram się na bieżąco redagować treści. Wiele osób w sieci „gdyba”, lecz brak im wiedzy a przede wszystkim doświadczenia w rozpoznaniu energii. Na blogu o którym mowa zdarzały się też „krety energetyczne” oraz często pojawiają się linki do wybitnie „zawalonych” energetycznie stron. Niestety on tego nie czuje i linkuje gdzie popadnie bez rozważania konsekwencji. Jakkolwiek niektóre informacje z jego bloga bywają przydatne.

6. Ile potrwa moje uwalnianie?

Tyle ile potrzeba. Każda osoba jest inna i ma inny bagaż do uwolnienia. W najlepszym wypadku w obecnej energii kilka lat (pod warunkiem, że się wie co robi) w najgorszym kilkadziesiąt. Dla jednych będzie to rok, dla innych pięć lat, piętnaście a jeszcze dla innych następne wcielenie. Jest jeszcze zbyt wiele zakłóceń wspomagających tę prawdziwą energię uwalniającą. Ale wszystko jest na dobrej drodze. Systematyczna wiedza na temat uwalniania szybkiego i skutecznego dla „Kowalskich” będzie dostępna w czasie gdy zajdzie taka potrzeba.

7. Czy mam brać udział w zbiorowych medytacjach na rzecz wyzwolenia Ziemi? Czy bierze Pan w nich udział również?

Decyzje zawsze należy podejmować samodzielnie. Nie wszystkie medytacje publiczne są bezpieczne. Słuchaj swojej intuicji. To czy ja biorę w nich udział czy też nie nie ma żadnego znaczenia dla wiadomości publicznej, więc nie odpowiem na to pytanie.

8. Co naprawdę oznacza wniebowstąpienie?

Odpowiadałem na to kiedyś w listach czytelników i artykułach zapraszam do lektury. Ścieżek wniebowstąpienia na dziś jest trzy, jednak tylko dwie są właściwe i tylko jedna zgodna z nową energią. Wiedza ta przychodzi do każdego kto jest na nią gotowy.

9. Co się stanie ze mną po „skoku kwantowym”?

Z całą pewnością dla większości wzrośnie i stanie się bardziej intensywny proces uwalniania i oczyszczania. Będą pomagać w tym osoby, które wcześniej już przez to przechodziły i będą udzielały wskazówek lub pomocy fizycznej / terapeutycznej. Większość ludzi, którzy do tej pory nie uwalniali niczego może (ale nie musi) zwyczajnie zostać „powalona” na kilka/kilkanaście dni. Dla niektórych o wyjątkowo zaniżonej wibracji może to być również tzw. „game over”. Na razie wszystko idzie dosyć płynnie, jednak obserwując otaczających nas ludzi – hmmm….do końca bardzo daleko dla większości społeczeństwa.

10. Czy po „skoku kwantowym” ktoś zostanie w trzecim wymiarze?

Istnieje duże prawdopodobieństwo, że osoby będące na dziś wciąż w trzecim wymiarze w pierwszej fazie zdecydowanie w nim pozostaną. Skok kwantowy raczej usunie tylko odwrócone energie z otoczenia, jednak pamięć komórkowa i wibracje ciała pozostaną na tym samym poziomie. Dopiero wszystko zacznie się uwalniać jak zrobi się na to miejsce „wokół” ludzi. Czyli znikną wszelkie czynniki blokujące transformację. Dopiero podwyższająca się wibracja całej istoty po jakimś czasie „wrzuci” taką osobę do czwartego wymiaru, gdzie przez kolejny nieokreślony czas będzie budowała się nowa świadomość i uwalniało wszystko z całego życia i poprzednich wcieleń. Będą w tym czasie prowadzone lokalnie spotkania informacyjne (prawdopodobnie w kościołach – taka będzie nowa rola tych budynków) i sugerujemy aby w nich wtedy uczestniczyć i dostosowywać się do otrzymywanych wskazówek. Księża raczej tych spotkań prowadzić nie będą, bo sami będą potrzebowali pomocy. Wbrew pozorom istnieje wiele osób przygotowywanych przez całe życie do pomocy w tych czasach i będą one dokładnie wiedziały w jaki sposób ukierunkowywać ludzi. Możliwe, że do tej pory mieszkaliście z nimi w tej samej miejscowości, jednak do tej pory nie dawały żadnego znaku. bo jeszcze nie nadszedł ich czas. Jakkolwiek powinno się im dać prawo głosu, ponieważ posiadają wszelką wiedzę do poprowadzenia ludzi.

11. Czego mam się spodziewać po resecie finansowym?

Hmmm….zacznijmy od takiego pytania: KTO WIARYGODNY POWIEDZIAŁ ŻE BĘDZIE? Trzeba brać pod uwagę, że może on nie nastąpić w ogóle. Na razie jest ciekawą i wartą przekazu legendą i pobożnym życzeniem. Scenariusz taki również należy brać pod uwagę i od tego bym zaczął, choć zawsze namawiam do pozytywnego myślenia. Jeżeli nastąpi, to według obserwacji naszego otoczenia na dziś, można spodziewać się (według obserwacji otoczenia) bardziej chaosu niż harmonii. Wystarczy dziś wejść na lokalne uboższe blokowiska miast i wsi i zobaczyć co zrobiło w Polsce 500+. Obok śmietników leży wszystko co się do nich nie zmieści, służby tego nie zabierają, bo kosztuje to dodatkowo, w lasach pojawiają się sterty starych mebli, gruz ze ścian wysypywany jest tam gdzie nikt nie widzi, jak również inne większe i kłopotliwe do osunięcia śmieci lądują na łonie przyrody. Na parkingach stoją wraki samochodów, bo właścicielom się nie chce ich zezłomować, bo „kupili se” nowe stare auta i naklejają na nie naklejki z allegro o treści „Sfinansowano z 500+”. Serio. Takie rzeczy dzieją się pod naszym nosem i takie świadomości wciąż są większością. A co będzie jak takie świadomości dostaną zastrzyk większej gotówki ? Kto po nich to potem posprząta? Strach się bać. Już taki scenariusz przerabialiśmy, gdy wyszła nowa ustawa odnośnie wycinki drzew w Polsce. Pokazało to jaką mamy świadomość społeczną. Statystyczny Polak jak może mieć opał za darmo to jest gotów na wyrżnięcie całego lasu, swojego bądź cudzego.. Następnie należy rozważyć temat pracy. Jak myślisz ile ludzi pójdzie do pracy mając pełne konta? Jeżeli większość przestanie pracować nie kupisz nawet łopaty do skopania ogródka – bo sklepy będą zamknięte ponieważ producenci będą….zamknięci. Zanim zostaną wdrożone nowe technologie dla wszystkich minie kilka lat, należy być tego świadomym. Swego czasu w rozmowach z przypadkowymi ludźmi pytałem co by zrobili w przypadku „wygranej w totka”. 99% odpowiedziało, że natychmiast rzuca tym wszystkim co robi i kładzie się do góry brzuchem przynajmniej na rok lub dłużej. Taką mamy świadomość społeczną. Tylko 1 % ludzi (jedna osoba na 100) powiedziała, że będzie robić to co do tej pory. Właśnie dlatego powstało Expandiso, żeby ukierunkować ludzi PRZED faktem, aby wiedzieli co mają robić PO fakcie. Polska wciąż potrzebuje silnej zmiany świadomości społecznej i jest to pewne jak to, że należy zadbać o swoją całkowitą samowystarczalność, czyli być gotowym do życia bez pieniędzy nawet przez dłuższy czas – wtedy ma się w nosie reset finansowy. Tłukę ten temat od lat.

12. Jak mam w sobie odnaleźć Boga? Nie ma żadnej jasnej instrukcji.

I nie będzie. Na tym polega samorozwój. Co by Ci dała jasna instrukcja, skoro i tak jej nie jesteś w stanie zrozumieć ani wykonać większości rzeczy w niej zawartych? Boga odnajdziesz tylko poprzez doświadczenie. Gdzie prawdziwa miłość tam PRAWDZIWY Bóg, a gdzie „motylki w brzuszku”, i inne dziwności – tam miłość holograficzna, czyli programy służące twojemu zniewoleniu i na pewno nie prowadzą do prawdziwego Boga.

13. Dlaczego nie pisze Pan nic o seksie, przecież jest taki ważny!

Dobrze, sami tego chcieliście. Nie chciałem nikomu psuć zabawy. Seks na planecie na poziomach trzeciego i czwartego wymiaru został sprowadzony do zwierzęcego instynktu, który głównie kontroluje całą cywilizację. Większość ludzi myśli tylko o cudzych genitaliach oraz jak się do nich dobrać. Seks jest tak doskonale „oprogramowany”, że tworzy najsilniejszy element zniewolenia człowieka i wprowadzania go w skrajnie negatywne stany, takie jak załamanie, tęsknota, kompleksy. Powoduje rozbicia związków, osieracanie dzieci, ułomności psychologiczne. Umożliwia przejęcia cudzych form informacyjnych poprzez kontakt z płynami ustrojowymi, powoduje agresję, zmiany charakteru, poczucie ważności, przynależności. Kontroluje życie człowieka poprzez niekontrolowane poczęcia. Całkowicie zniewolił cywilizację. Na kursach biznesowych uczy się, że na seksie zarabia się najwięcej kasy. Seks w obecnym wydaniu, od dziesiątek tysięcy lat jest sprzeniewierzaniem boskiej energii życia, dobrze, że chociaż pobudza kundalini, inaczej większość ludzi by zmarła bardzo szybko na skutek obniżającej się wibracji, gdyby nie seks. To kolejna silna rzecz, którą przyjdzie wszystkim uwolnić, ponieważ nie ma na to miejsca w piątym wymiarze. Nie w tej wersji jaką wszyscy znają. Trzeba będzie uwolnić nie tylko swoje ale również i cudze – wszystko co nabyliście podczas stosunków seksualnych z innymi partnerami przez cały szereg własnych wcieleń. Gdyby każdy był świadomy ilości zagadnień związanych z seksualnością trzeciego wymiaru tworzących zniewolenie przemyślałby dwadzieścia razy zanim zdecydowałby się na stosunek z kimkolwiek. Najbardziej odbija się to na kobietach, których łono jest wybitnie ważnym ośrodkiem implozyjnym służącym do przejawiania się żeńskiej energii kreacji i tworzenia. Niestety łono u większości kobiet jest zwyczajnie „zagipsowane” energetycznie – podobnie jak głowa – dlatego nie potrafią one w pełni tworzyć, gdyż energia żeńska od dziesiątek tysięcy lat była pod ostrzałem. Koniec końców kobiety same sobie tworzą takie blokady, ponieważ pozwalają sobie na to, aby były kontrolowane przez czynniki zewnętrzne. Chyba czas powiedzieć „stop” i wyrzucić komórki, TV oraz pozostałe elementy kontroli drogie Panie, a zająć się SOBĄ. Nalegam, czas najwyższy.

14. Moje dzieci są uzależnione od gier komputerowych, zwyczajnie jak nie grają czują się nieszczęśliwe co powinnam zrobić?

Drogie wielodzietne matki. Napiszę po prostu po chłopsku, żeby dotrzeć do waszej świadomości. Najpierw decydujecie się na wielodzietność, a potem pozwalacie aby w waszym domu pojawiło się narzędzie kontroli was i waszych dzieci. Gdzie jest wasza rodzicielska odpowiedzialność? Skoro decydujecie się na stadko dzieci ku chwale „pińcet plus” lub innych powodów, to waszym przepraszam zakichanym obowiązkiem jest te dzieci wychować na świadome społeczeństwo, a nie kupować im wszystko, byle mieć od dzieci święty spokój. Gdzie jest wasza świadomość? Kto rządzi w waszym życiu, playstation, xbox, komputer, czy może jednak jest czas pozbierać swoją  świadomość do kupy i wziąć sprawy w swoje ręce? Większość matek ma fatalny program zniewolenia o nazwie „dla mojego dziecka wszystko”. I jest to jedyny wyraz, który doskonale opisuje waszą sytuację. Jest ona FATALNA. Tak…dajcie im wszystko, bo już za parę lat wasze dzieci skopią wam tyłki do takiego stopnia, że nie będziecie w stanie znieść czegoś takie co nazywa się „ból matki”. Same do tego dążycie i same kręcicie na siebie bata, a potem płaczecie takim jak my na mailach, że moje dziecko się mnie wyrzekło, albo jeszcze inne gorsze rzeczy. Co zasiejesz zbierzesz. Jeżeli nie jesteś w stanie podjąć wysiłku wychowania dzieci to oddaj je wszystkie do domu dziecka, gdzie na co dzień jest dyscyplina a ty będziesz miała święty spokój. Argumentowanie, że „ale wszystkie dzieci …” itd. jest tylko oznaką twojego własnego braku pojęcia o macierzyństwie, fatalnie niskiej świadomości i zerowej asertywności. Gdybym ja pisał to co wszyscy z pewnością nikt nie czytałby mojego bloga. Czy wychowujesz dzieci czy tylko je hodujesz dla systemu zniewolenia? Odpowiedz sobie rodzicu, co udało Ci się do tej pory dla dzieci zrobić aby poszerzyć ich świadomość? Czy kiedykolwiek powiedziałaś dziecku, żeby nie przykładało większej wagi do nauki w szkole bo większość to bzdury, czy twoja świadomość do tego w ogóle dorosła, czy też może odwrotnie – twoje ego wymaga od dziecka najwyższych wyników w nauce i a co za tym idzie zawala i blokuje dziecku właściwą świadomości niepotrzebną informacją? A może czas aby zabrać dziecku wszelką elektronikę, może w końcu pojawią się wrodzone talenty dziecka i będzie wiadomo w którym kierunku dziecko rozwijać? Tego nie znajdą w grach komputerowych! Sugeruję: Rodzice obudźcie się, najwyższy czas i przestańcie jęczeć na swoje dzieci a zacznijcie jęczeć nad sobą i zacznijcie wyprostowywać sprawy.

Comments are closed.