Czy dajesz się robić w konia?

7167gha

Od lat większość społeczeństwa zagłębione jest w pogoni za końcem własnego ogona. Silnik ten napędzany jest od zawsze przez media – tanie, niemalże darmowe paliwo do utrzymania w odpowiedniej formie zachowawczej każdego cywilizowanego obywatela.

Czy kiedykolwiek udało Ci się usiąść i zastanowić dlaczego tak się dzieje? Dlaczego każdy człowiek mający dostęp do mediów zasypywany jest naprawdę bzdurnymi informacjami, które do niczego nie są mu potrzebne? Odpowiedź jest banalnie prosta. Jest to element strategii polegający na odwróceniu Twojej uwagi. Odwraca się Twoją uwagę od spraw, które są naprawdę dla Ciebie ważne jak w sektorze politycznym, ekonomicznym tak i ekologicznym. Niestety nie jesteś w stanie tego wyłapać, ponieważ Twoja świadomość jest zaśmiecona myślotokiem zmuszającym do pogoni za końcówką własnego ogona. Społeczeństwo jest zajęte, ale nie tym co powinno. Odwrócona uwaga od realnych, ważnych zagadnień społecznych, pozostaje niewolnikiem sztucznego tłoku sytuacyjnego. Jest to klasyczny schemat, którego pierwszą część właśnie omówiliśmy. Celem jest tylko i wyłącznie osiągnięcie sytuacji, abyś zajmował się wszystkim…tylko nie rozwojem osobistym i sobą.

Społeczeństwo musi być zajęte. Musi być wciąż zajęte fikcyjnymi zagadnieniami, które są sztucznie tworzone aby wywołać określony efekt. Tworzone są sytuacje, które mają na celu wywołanie odpowiedniej reakcji zachowawczej w społeczeństwie. Sztucznie wymusza się na Tobie reakcje, mające na celu zawetowanie stworzonej sytuacji, tylko po to, abyś własnie się na tej sytuacji skupił. Dzieje się tak od lat. Podkręca się śrubę „na maksa”. Gdy społeczeństwo się burzy, to lekko poluzuje się cugle stwarzając pozorne rozwiązania sztucznie wywołanych irytujących sytuacji. Rozwiązania już istniały zanim zapodano Ci przed nos problem! Dotyczy to przede wszystkim zaburzeń poczucia bezpieczeństwa człowieka oraz poczucia własnej wolności. Kilka takich kroków rozłożonych w czasie doprowadza do całkowitego zniewolenia społeczeństwa, mało tego, będzie ono twierdzić, że wciąż jest wolne. JESTEM WOLNYM CZŁOWIEKIEM. Czy na pewno? Napiszę Ci teraz jak wolną osobą jesteś.

Mam dla Ciebie przygotowanych kilka pytań, na które należy odpowiedzieć sobie samodzielnie podczas czytania: Czy chodzisz do pracy? Jeżeli nie to na ile możesz sobie dziś pozwolić? Na jakie życie Cię teraz stać? Czy chodzisz do pracy bo musisz, czy chodzisz do pracy bo robisz to co lubisz? A czy robisz to co lubisz u kogoś w firmie, czy u siebie? Czy działasz intensywniej samodzielnie? Czy musisz zapłacić rachunki za prąd? Czy stosujesz wspierasz wolną energię, którą obdzielił świat już Nikola Tesla? Czy obiło Ci się o uszy, że te urządzenia są już dostępne?

Czy możesz wyobrazić sobie sytuację, że możesz się ruszyć z domu poza granice kraju bez dokumentu tożsamości? Czy udało Ci się zadać sobie pytanie kiedykolwiek, po co Ci ten dokument? Zastanawiałeś się kiedyś człowieku nowej ery po co Ci dano dowód osobisty? Czy tak naprawdę jest on potrzebny Tobie czy KOMUŚ, aby Cię kontrolować? Czy wyobrażasz sobie życie bez dokumentów? Jeżeli tak – gratuluję. Nie? Właśnie na tym polega zagadnienie niewiedzy społeczeństwa.

Czy trzeba kupować jedzenie? A dlaczego większość uważa, że musi to robić? Czy kiedykolwiek przyszła Ci do głowy myśl o alternatywnych rozwiązaniach? Wiem, że niektórym tak. Jest też kolejne pytanie: Czy posiadasz kartę bankową? Czy daje ona daje wolność płatniczą? A czy obiło Ci się o uszy, że wszystkie transakcje są rejestrowane? Może warto to sprawdzić? A może należysz do grupy społeczeństwa, która uważa, że zawsze coś dostajesz za darmo? Możliwe, że czas się obudzić i zauważyć, że jesteś śledzony na każdym kroku?

Lubisz swój telefon komórkowy? Ile razy dzwoni się do Ciebie z lepszą ofertą, jeżeli nie masz abonamentu? Dlaczego numery na kartę obdzwaniane są o podpisanie umowy abonamentowej za marne pieniądze? Dlaczego aktywacja poczty głosowej na numerze PrePaid wymaga podania imienia i nazwiska pod pretekstem zabezpieczenia? Dlaczego wprowadzono rejestrację numerów na kartę? Przez terroryzm? Chyba nie wierzysz w te argumentalne bzdety? Interesującym jest jak bardzo naród polski jest ciemny i pozwala na robienie z siebie debila. Czy przypadkiem Twój numer nie powinien posiadać identyfikatora imiennego? A może wierzysz, że to dla Twojej wygody, że możesz płacić telefonem w każdym sklepie? A czy przypadkiem nie przyszło Ci do głowy, że jedna transakcja telefonem stworzyła otwarte wrota do zlokalizowania Cię o każdej porze dnia i nocy w dowolnym miejscu na świecie? Nie masz nic do ukrycia? Własnie o to chodzi, żebyś nie miał. Czy wiesz, że w nowych telefonach komórkowych montowane są rezonatory wykańczające i grillujące Twój mózg nawet gdy nie rozmawiasz? Oprócz tego otrzymujesz osobiste urządzenie naparzające obszar twojego serca 24 godziny na dobę.

Czy zastanawiało Cię kiedykolwiek ile wytrzymasz bez swojego smartfona? Może odważysz się na taki eksperyment? Możliwe, że już jesteś niewolnikiem destruktywnych częstotliwości tego urządzenia.

Czy zastanawiało Cię dlaczego musisz mieć na wszystko jakiś dokument? Dlaczego musisz udowadniać wszystkim, że coś potrafisz i że JESTEŚ? Czy potrzebujesz papierka? A może ktoś go potrzebuje, żeby wiedzieć na co Cię stać i jak Cię kontrolować? A co by robił codziennie homo sapiens, gdyby pozbawiono go praw obywatelskich? Padnie pod mostem, czy może zajmie się czymś innym? Czy kiedykolwiek dotarły do Ciebie informacje, że możesz otrzymywać więcej niż tysiąc pięćset na etacie, nie pracując dla pracodawcy w ogóle i nie prowadząc własnej firmy? Czy udało Ci się wyszperać, że jest to całkowicie legalne? Czy udało Ci się znaleźć informacje, że nie musisz też od tego płacić podatku? Możliwe też, że jest to dla Ciebie teraz zupełny kosmos o czym piszę. Możliwe, że zaślepiają Cię fałszywe i zniewalające informacje i przepisy, że trzeba „zapieprzać” cały miesiąc na kawałek chleba. Czy wierzysz w to, że nie musisz harować aby godnie żyć? Spróbuj zauważyć jak silne przekonanie zniewala Twoją istotę.

Czy masz /miałeś może firmę jednoosobową? Czy po latach zauważasz, że jest to zupełna utopia i ślęczysz w bagnie, w które wpakowano Cię bez Twojej wiedzy, żebyś był zajętym przetrwaniem? Możliwe też, że czujesz się wolny w swojej firmie? Czy robisz to co lubisz, co chcesz i kiedy chcesz? A może pracujecie we dwoje w parnterem/partnerką życiową? Kto się spełnia w tej pracy a kto pozwala się zniewalać? Istnieje prawdopodobieństwo, że wykonujesz czynności jak marionetka, a sznureczki pociąga ktoś inny. Obudzenie się z letargu może potrwać.

Możliwe, że wolisz tkwić w systemie zniewolenia, ale za to w pseudobezpieczeństwie? Możliwe, że pojawiła się w Twoim życiu możliwość weryfikacji czy czujesz się pewnie, czy może pseudopewnie? Wielu zastanawia się po co płacić zusy i inne dziwne rzeczy. Przecież już dziś wiadomo, że te instytucje padną w najbliższej dekadzie. Wyliczone przez ekonomistów. Są osoby traktujące to jako przekazywanie darowizny. Wtedy chwała im za to, ponieważ wygląda na to, że zobaczą zwrot  inwestycji emerytalnych jak przysłowiowa „świnia niebo”.

Jak bardzo człowiek musi dostać po czterech literach, żeby zauważyć, że nic nie może, oprócz tego na co mu się pozwala? Czy wiesz, że każdy obywatel ma prawo założyć własne państwo i ogłosić jego niepodległość? A czy wiesz, że wtedy zrównają twoje nieruchomości z ziemią za pomocą sił zbrojnych, ponieważ odważyłeś się wychylić i myśleć na dużą skalę? Bajki? Nie, miało to już miejsce w kilku miejscach na Ziemi w obecnych czasach!

Dla wielu codzienność to ślęczenie we własnym przedsiębiorstwie i wykonywane czegoś tylko i wyłączenie dla kasy. Czy w takim stanie mogą oni powiedzieć „tak jestem wolny i czuję się z tym doskonale”? Można zrobić sobie proste ćwiczenie. Weź kartkę papieru i wypisz kilka rzeczy co Twoim zdaniem MUSISZ dziś zrobić, a potem sprawdź w ilu pozycjach „MUSZĘ” można zamienić na „MOGĘ”. Czy już wiesz gdzie leży kruczek? To czy poddasz się przymusom, czy poddasz prawu wyboru jest to TYLKO I WYŁĄCZNIE TWOJĄ DECYZJĄ.

Tkwiąc w systemie zniewolenia będziesz się w nim zapadać, aż wciągnie Cię on zupełnie. Czego się boisz? NAPISZ NA KRATCE CZEGO SIĘ BOISZ. Jeżeli odpowiesz sobie na to pytanie, jesteś w połowie drogi do wolności.

Obecny system pracy zapewni Ci jedno. Nauczy Cię akceptacji zupełnie nieakceptowalnych poziomów, w które sam Cię wpędził i do których sam Cię wyszkolił. Wiesz dlaczego? Ponieważ do tej pory była pełnia przyzwolenia z Twojej strony właśnie na takie działanie. Obecnie większość obywateli dała się wrobić w masowe bezrobocie (sztuczne), minimalne świadczenia, wynagrodzenia poniżej krytyki, prywatyzację, odruch przetrwania, ciemnotę medialną, ślepotę społeczną i jeszcze wiele innych ważnych zagadnień. Kłopot w tym , że społeczeństwo WIERZY, że tak jest. Niestety dopóki społeczeństwo WIERZY to siła sprawcza myśli wywołuje określony skutek w rzeczywistości.

Czy widzisz już rozwiązanie? Czy może dajesz się wrobić w kolejną zmianę prowadzącą do większego ucisku, popularnie nazywaną „koniecznością dla bezpieczeństwa i dobra obywateli” ? Czy naprawdę WIERZYSZ, ŻE MUSISZ się poświęcać na życzenie ciemnoty? Czy może masz jednak prawo do własnego zdania i własnej zachowawczości? A może jednak wciąż się boisz? Ale czego się boisz? Napisz to po raz kolejny, nazwij to. Czy wiesz, że zmiany na gorsze odwleka się tylko po to, aby społeczeństwo nauczyło się przyzwyczajać ? A może znów dajesz się robić w konia? Czy naprawdę liczysz na cud, że ktoś zrobi coś za Ciebie? Jeżeli Ty nie ruszysz tyłka będziesz po nim kopany, taka jest reguła TU w TEJ rzeczywistości i stosuje się ją na Tobie od wieków. Wystarczy mieć ochotę i odwagę to zauważyć. TWOJA DECYZJA PASYWNOŚCI stawia Cię dokładnie w pozycji gotowej do przyjmowania kopniaków. Liczysz na to, że ktoś Cię przeprosi? Hmm…A za co? Będą do Ciebie mówić jak do umysłowo chorego dziecka, aby przekonać Cię, że się mylisz i że jest dobrze jak jest, bo tak ma być. Bo na ile zgadzasz się w chwili obecnej z otaczająca Cię rzeczywistością?

Jeżeli ktoś traktuję Cie jak dziecko, to Twoja podświadomość w odpowiedzi przyjmuje potulność dziecka, jeżeli tylko na to pozwolisz. Oznacza to, że znów pozwalasz na to, by ktoś inny pociągnął za sznureczki Twojej codzienności i znów dajesz się robić w konia, bo brak Ci ochoty na czujność i analizę. Za to Twoje emocje biorą górę. Jest to klasyczna kolejna technika manipulacji na masową skalę. Emocja przyćmi Twój zdrowy rozsądek i zdolność do analizy, a gdy się ockniesz, jest już o wiele za późno! Karmi się społeczeństwo poprzez media materiałem nasączonym emocjonalnością, dzięki czemu uzyskuje się dostęp do podświadomości. TV to zaraza, choroba wywołująca śmierć mentalną i intelektualną. Wystarczy użyć odpowiednich słów a w Twoim podświadomym umyśle zaszczepią się NIE TWOJE przekonania, idee i pragnienia. Na deser dostaniesz potężną dawkę emocji lękowych i impulsów wymuszających określony sposób działania, aby nie czuć się zbyt pewnie, bo pewny i świadomy obywatel to wróg! Witamy w otwartym cyrku, sąsiadującym z zoo. Niestety nie Ty jesteś dokarmiającym i treserem, choć może Ci towarzyszyć czasem taka iluzja postrzegania. W tej wersji jesteś małpką, która sama otwiera sobie pudełko z zatrutymi bananami.

Wszystkie nowoczesne telewizory emitują destruktywne promieniowanie wywołujące utrzymanie napięcia. Nie wierzysz? Spróbuj posiedzieć przed TV z zupełnie rozluźnionymi świadomie mięśniami. Jak nie zrobi Ci się niedobrze moje gratulacje. Zachęcam również osoby posługujące się językiem angielskim do zapoznania się z patentem (US Patent 6506148), który opisuje sposób manipulacji systemem nerwowym za pomocą nowoczesnych monitorów, telewizorów i ekranów telefonów komórkowych, żeby ktoś nie posądził mnie o informacje wyssane z palca. Na deser można również poszukać informacji o technologii dostępnej już w latach siedemdziesiątych XX wieku o nazwie Silent Sound Spread Spectrum, która obecnie jest masowo wykorzystywana w elektronice użytku codziennego i nie tylko. Podkreślam, że nie są to teorie spiskowe a sztywne fakty potwierdzone dokumentacjami. Za pomocą takich technologii narzuca się masom poglądy, idee i samodestruktywne przekonania.

Hej! Obudź się! Jedyna prawda jaką znasz pochodzi z mediów! Całe pokolenie istnieje już teraz, które nie widziało innej prawdy niż ta, jaką podano im na tacy z telewizora! Media tworzą, media niszczą, ludzi fakty, wydarzenia! Media są największą siłą manilpulującą całą Twoją istotą! Dwanaście firm kontroluje na poziome światowym całą idiotyczną propagandę medialną! Czy jesteś w stanie dać wiarę? DWANAŚCIE DYREKTORÓW FIRM serwuje na cały świat przekonania, poglądy, ustanawia zasady i karmi Cię naprawdę gównianą papką każdego dnia Twojego życia. Skąd wiesz jakie składniki tej  papki są prawdą? Tajemnica tkwi w tym że prawdą stanie się to, co zaakceptujesz jako prawdę.

Przed rokiem 2012 społeczeństwo przez dwie dekady dokarmiane było sensacją wizji apokaliptycznej roku 2012. I wiesz co Ci powiem? 70% świata połknęła ten temat jak świeżą bułeczkę, tak bardzo świat nastawiony jest na żywienie się negatywną sensacją. Gdyby nie przytomność umysłu i potężna siła naprawdę niewielkiej grupy ludzi – dziś pewnie odbywalibyśmy riplej inkarnacyjny i to nie na planecie Ziemia. Dziś mogę ci powiedzieć – naprawdę niewiele zabrakło do apokalipsy, ponieważ świadomość zbiorowa tak bardzo zaakceptowała taka wersję rzeczywistości, że zwyczajnie zaczeła się ona pojawiać jaki wynik manifestacji myśli!

Telewizja nie jest prawdą, jest jak cyrk, jak zoo, jak dyktando dla głuchoniemego, jak stado wytresowanych lwów atakujących swoje ofiary. Chcesz prawdy? Wsłuchaj się w siebie, wycisz się i zajrzyj do swojego wnętrza. Potrafisz. Nigdy nie dowiesz się prawdy poza sobą. Media powiedzą Ci zawsze wszystko co chcesz usłyszeć, dostaniesz tanią sensację i pseudo rozrywkę. Otrzymasz wielką porcję iluzji, z której niewiele jest prawdą!

Ale wciąż jest wielu, którzy każdego wieczoru wolą siedzieć za zasłoną iluzji i karmić swoje wnętrze infekcyjną mazią informacji, pomagającej co najwyżej na szybsze wypróżnienie górą lub dołem w zależności od tematu. Robią to tylko dlatego, że za nowy TV dali parę tysięcy i cokolwiek tu nie napiszę, w ich domu będzie stało lub wisiało to cholerne pudło, bo jeszcze kredyt leci, a poza tym co powiedzą goście, kiedy stwierdzą, że nie mamy nowej generacji telewizora! Przecież trzeba być „trendy” !

Tak, „trendy” jest obecnie głupota i ciemnota społeczeństwa, co da się wyłapać bez żadnego wysiłku na każdym kroku. Telewizja nadaje „trendy” programy aby każdy był „trendy”, czyli treser uczy małpki jak ruszać dupkami i kręcić ogonkiem, mało tego nagrodą dla małpki jest kolejna lekcja już jutro gratis, za to, że obejrzała dzisiejszą. Do tego małpka zafunduje sobie kilka gram alkoholu przed ekranem, żeby przypadkiem mózg na trzeźwo nie przeanalizował nowej lekcji.

W taki oto sposób buduje się nowe zoo. Gro społeczeństwa ubiera się jak pokaże TV, je jak pokaże TV, wychowuje dzieci jak mówi TV, często przodownicy nawet myślą tak, jak zalecono im w TV.

Czy masz w sobie na tyle odwagi aby dostrzec w tym zbiorowe szaleństwo? Ty JESTEŚ PRAWDZIWĄ PRAWDĄ a nie media! Wywal to cholerstwo z Twojego domu a zmieni się życie Twoje i Twoich dzieci. Na LEPSZE. Daję Ci na to GWARANCJĘ. Jeżeli nie jesteś w stanie wytrzymać bez rozrywki, zamiast TV kup sobie ekran, projektor, odtwarzacz bluray lub DVD z dostępem do sieci internet i oglądnij czasem dobrą komedię lub coś co Cię interesuje! Tam masz możliwość WYBORU (zamiast skakania po setkach kanałów co jest pseudowyborem !) to raz , a dwa – Twoje ciało pozostaje wolne od wszelkiego promieniowania manipulującego całą Twoją istotą! Nie ma TV – nie ma destruktywnego oddziaływania z poziomu fizycznego. Czy nie wydaje Ci się to proste? Pozostaje tylko oddziaływanie przekazu, ale to już inny temat.

Jeżeli jesteś osobą niezdolną do zrozumienia technik jakimi się Ciebie zniewala, stajesz się mięsem armatnim lub jak wolisz celem nieruchomym. Dlatego masowo oferuje się przestarzałą edukację, dzieci od przedszkola wpasowuje się w system, narzuca się im fikcyjne prawdy i utrwala zachowania społeczne. Następnie mówi się im, że są wolnymi obywatelami marionetkowego społeczeństwa. Ich edukacja była na tyle perfekcyjnie i przebiegle skonstruowana, że tylko jednostki są w stanie wybić się poza schemat i podjąć się samodzielnego działania i myślenia na skalę większą niż określone przez edukację granice.

Czy rozumiesz już skąd się wziął Twój obecny status społeczny ? Od dziecka uczono Cię, że dobra i bezpieczna jest przeciętność! Jeżeli ktoś się wyłamywał od razu wytykano go palcem pamiętasz? Znów od dziecka daliśmy się zrobić w konia! Popatrz na młodzież w wieku gimnazjalnym! Obecnie jest bardzo w modzie być głupim, wulgarnym, ubierać się w markowe ciuchy, bo inaczej to „siara”, otaczać się grillującą mózg elektroniką, pisać dosłownie wszystko o sobie na fejsie (skrót od facebook) i zasypiać z aktywnym urządzeniem typu tablet w łóżku.

Rodzice, nie znacie swoich dzieci! Załóżcie sobie konto na fejsie i poczytajcie co wasze pociechy wypisują. Od razu proponuję mocno trzymać się krzesełka, bo możecie znaleźć tam nie tylko informacje o waszych dzieciach, ale może okazać się, że ktoś pisze o was publicznie i bez waszej wiedzy. Nadal czujesz się bezpiecznie? Nadal myślisz, że jesteś wolną osobą? A może nowa generacja doprowadza do Twojego upadku, ponieważ udało Ci się przeoczyć pewne interesujące i ważne fakty? A może masz syndrom „matki polki” i dla mojego dzieciątka wszystko? Jeżeli tak jest to kręcisz bata na siebie i na swoje wnuki, oprócz tego znajdujesz się w czarnym tyłku własnej nieświadomości. Jeżeli nie masz siły odmówić dziecku tego co je niszczy, to masz poważny problem, który już wkrótce może zmienić Twoje życie w prawdziwe piekło, choć jeszcze o tym teraz nie wiesz. Kryje się za tym kolejna technika manipulacji społecznej. Doprowadza się ludzi do braku poczucia własnej wartości, ponieważ jeżeli nie potrafisz działać asertywnie w słusznej sprawie, będziesz żyć w poczuciu winy na zerowym poziomie poczucia własnej wartości, obserwując to, co będzie Cię sprowadzało na egzystencjalne dno. I o to w tym również chodzi. Nie działasz – nie ma rezultatu, za to siedzisz w norze i robisz zapasy, albo…pod siebie.

Prawda jest taka, że w obecnych czasach dostępna jest już zaawansowana wiedza o człowieku. Dlatego im prędzej po nią sięgniesz i nauczysz się siebie tym prędzej zamienisz się z  „homo ledwo sapiens” na „homo sapiens”. Wiedza ta niestety nie jest wykładana w szkołach publicznych, ponieważ edukacja siłą rzeczy straciłaby zupełnie na sensowności.

Obecnie edukacja uczy jedynie niewolnictwa i orki. Dopóki nie poznasz dokładnie własnej istoty, będą Cię kontrolować Ci, którzy mają większą wiedzę o Tobie niż Ty sam. Dopóki będziesz dawać się robić w konia, będziesz koniem.

Jeżeli nie stanie się nic spektakularnego, to przejście do poziomu wyższej świadomości rasie ludzkiej zajmie jeszcze przynajmniej kilka pokoleń, biorąc pod uwagę matematyczny wykładnik potęgowy rozszerzalności wiedzy! Rozejrzyj się czego rodzice uczą swoich dzieci, posłuchaj na ulicy, co młoda mama mówi do dwulatka, posłuchaj o czym rozmawia młodzież w szkołach średnich i o czym rozmawiają studenci. Zwróć uwagę szczególnie na przekonania i słownictwo, a gwarantuję, że otworzą Ci się oczy.

Owszem, czasami udaje się wyłapać „zajawki” nowej świadomości, ale są one tak znikome, że jeżeli nie pomożesz obudzić się ludziom w Twoim środowisku, koniec inkarnacji zastanie Cię w tym samym bagnie do którego udało Ci się trafić po urodzeniu.

Wszystkie te balasty opisane powyżej do pewnego momentu są jednak każdemu potrzebne. Są potrzebne po to, aby można było odróżnić prawdziwą wolność od czystego zniewolenia.

Prawda jest taka, że wciąż większość społeczeństwa dosłownie boi się wolności, ponieważ ich korzenie bardzo głęboko sięgają zaprogramowanych przekonań zniewolenia. Lęk przed wolnością finansową, wolnością słowa i wolnością ducha jest tak głęboko zakorzeniony, że jednostka nawet nie bierze pod uwagę (!) opcji wyzwolenia. Zniewolenie z przekonaniem wolności jest najbardziej perfidnym planem w jaki można dać się wciągnąć. Jako przykład praktyczny można przytoczyć klasyczną sytuację . Istnieje silny błędny program pracy przez cały miesiąc, zamiast wykonania jednego zlecenia w jeden dzień za miesięczną wypłatę. Może taka wersja Ci się podoba?

W momencie kiedy podejmie się decyzję o wyjściu z tego bagna zaczyna się dostrzegać światełko, warunkiem jednak jest…podjęta decyzja. Należy pamiętać jednak, że wiele światełek, które można zobaczyć, są ognikami na tych samych bagnach z których próbujemy wyjść… Spowodowane jest to posiadaniem głęboko zakorzenionego balastu starych przekonań, który będzie próbował utrzymać każdego w ryzach tak długo jak się da, pisałem o tym w innym artykule.

Bilans zawsze musi wyjść na zero, jednak decyzja czy stanie się to dla Ciebie w tej kadencji czy w innej zawsze należy do Ciebie. Balansowi można pomóc pracując nad otwarciem serca na wszystko co nas otacza, wyzbyciu się programu ego i uzyskanie możliwości pełnego wybaczania jak sobie tak innym.

Można wykorzystać do tych celów proste ćwiczenie. Stań przed lustrem, czytaj własne odbicie, skup się na twarzy, zacznij się rozbierać, zmywać makijaż itd. czytaj to odbicie przez cały czas. Na końcu uświadom sobie że to osądzone odbicie zostało stworzone tylko i wyłącznie przez Ciebie i to jest dzieło Twojego życia (myśli, afirmacji, podjętych działań, wyrządzonych krzywd, zaniedbań, zaniechania, fałszywych pragnień, życia czyimś życiem, itd. oraz wszystkich rzeczy pozytywnych). Oto na co pozwolono w Twoim dotychczasowym życiu. Gdzie jest przewaga? Dobro czy zło? A może jest równowaga?

Zawsze możesz zostać w tych okowach, ale możesz też podjąć inną decyzję dającą pewność, że im starszą sobą jesteś, tym coraz mniej przypominasz przodków a bardziej siebie a może i zarazem następne życie. Możesz też spróbować wyzbyć się przekonania o konieczności śmieci fizycznej. Jeżeli tylko spróbujesz i je zaakceptujesz, może się okazać, że faktycznie istnieje taka możliwość.

Wybór ścieżki zawsze należy do Ciebie indywidualnie, jednak proponuję Ci: Nie bądź koniem, tylko łap za bat i działaj.

W imieniu społeczeństwa i Planety Ziemia – DZIĘKUJĘ.

 

 

Comments are closed.