8 podstawowych warunków tworzenia obfitości

 

Człowiek rodzi się zmęczony i żyje po to aby odpocząć – głosi jedno z zabawnych praw. Tak naprawdę człowiek nabiera zmęczenia dopiero po urodzeniu, jednak ten czas nie jest aż tak bardzo zdystansowany. Mniej więcej od momentu kiedy zaczynamy mieć pierwsze skojarzenia i pamięć komórkową zaczynamy się uczyć. Dzieje się to mniej więcej od drugiego roku życia. Czego się zatem uczymy? Przede wszystkim tego co widzimy, a oprócz tego tego co nam wpajają osoby nas wychowujące.

Proces zaczyna się od „Jasiu nie wolno tak robić”, „Bożenka zostaw to tego nie wolno dotykać”, „Ty ty niedobry chłopczyk, tak nie wolno”. Z reguły od czasu gdy zaczynamy raczkować zaczyna się nasza historia o dźwięcznej nazwie „NIE WOLNO”. Nasze ograniczenia są nam dosłownie wrzucane na siłę w nasz młody chłonny i rozwijający się umysł.

Co „zdolniejsi” rodzice wzbogacają jeszcze „NIE WOLNO” o „JESTEŚ ZA MAŁY”, „ZOSTAW NIE POTRAFISZ”, „JESTEŚ NIEDOBRA” i temu podobne rzeczy. Od małego jesteśmy napełniani przekonaniami innych, z prostego powodu – powiela się program rodowy. Ich rodzice robili to samo.

Gdy poszliśmy do szkoły, od samego początku uczono nas „UCZ SIĘ BO JAK PÓJDZIESZ DO PRACY TO…”, „TRZEBA SIĘ UCZYĆ ABY MIEĆ DOBRĄ PRACĘ”, „MUSISZ SIĘ UCZYĆ ABY WYJŚĆ NA LUDZI”, „UCZ SIĘ ABYŚ BYŁ KIMŚ” itd. Cóż, odpowiedz sobie z ręką na sercu, czego tak naprawdę nauczył Cię światowy system edukacji. Mogę Ci pomóc: Nauczył Cię jak być biednym i harować na innych. Żadna szkoła nie uczyła Cię od dziecka jak BYĆ BOGATYM, NIEZALEŻNYM i SZCZĘŚLIWYM, oraz jak się w życiu realizować. Ci, którym się to udało w większości wyrastali otoczeniu mentalności bogactwa o byli do niego przyzwyczajani od dziecka. Jest też niewielka grupa osób, która wystarczająco wcześnie zorientowała się, że coś jest nie tak i postanowili oni szukać prawdy na własną rękę.

Ci, którzy zaczęli to robić 20 lat temu dziś są milionerami. Prowadzisz biznes 20 lat i nie masz miliona na koncie? Ja też nie – ale ja już wiem dlaczego. Ponieważ nikt nie nauczył nas inteligencji finansowej oraz zasad budowania bogactwa i obfitości odpowiednio wcześnie. Gdy zacząłem odnajdywać wszystkie tajniki tej wiedzy, okazało się, że wymaga to wyjścia poza siebie, poza materię i skupienia się na własnym wnętrzu. Lata zajęła mi nauka i doświadczanie zblokowanej tożsamości przez system, rodzinę, włożone do mojej świadomości wbrew mojej woli przekonania. Odnajdywanie i nazywanie wszystkiego co „niewłaściwe” zajęło mi kilkanaście lat (!!!) analizy własnej osobowości, porównywania siebie z najbogatszymi ludźmi świata i odnajdywania rozwiązań. Kilka ważnych moim zdaniem wniosków przedstawiam w tym artykule.

Są osoby do których przemawia tylko materia. Cóż, śmiem twierdzić, że na jej podstawie nie zbudujesz niczego dającego Ci jednocześnie obfitość, bogactwo , szczęście, miłość i radość. Zawsze będzie Ci czegoś brakowało. Pierwszą ważną zasadą tworzenia własnych czynników bogactwa jest…dobro innych. Jeżeli stworzysz coś co wg Twojego głębokiego przekonania pomaga ludziom, daje im szczęście i radość – z całą pewnością będziesz to otrzymywał w nadmiarze z powrotem. Zacznij tam gdzie jesteś, użyj tego co możesz.

Jedyną rzeczą jaka Cię od tego dzieli to decyzja działania. Wszyscy mamy na tym świecie tyle samo czasu. Doba wszędzie trwa 24h. Różnica między ludźmi bogatymi a biednymi polega na tym co robią z tymi godzinami.

Kolejną zasadą, którą dodałbym do listy jest pełna akceptacja siebie. Większość ludzi ma nawyk DOSŁOWNIE JEST TO NAWYK obwiniania o wszystko innych. Tajemnica tkwi w tym, że ten nawyk NIE JEST TWÓJ – dostałeś go w prezencie gdy dorastałeś. Fałszywe poczucie lęku przed karą nauczyło Cię kombinować i obwiniać innych. Jest to jeden z najtrudniejszych programów, który należy całkowicie WYKORZENIĆ ze swojego życia. Ludzie mogą ponosić wiele porażek ale stają się przegranymi tyko wtedy gdy obwiniają kogoś innego. Gdy zauważysz SIEBIE jako autora własnej porażki natychmiast się uczysz i lekcja już nigdy się nie powtórzy!

Zasada numer trzy. Próbuj odnajdywać na swojej ścieżce osoby, które coś wnoszą do twojego życia. Twoim głównym życzeniem w życiu powinno być spotkanie kogoś, kto zmusi Cię do zrobienia tego na co Cię naprawdę stać. Jeżeli jesteś wpatrzony człowieku tylko w siebie, nie dość, że dokarmiasz swojego zabójcę który nazywa się ego, to jeszcze nie masz żadnych porównań i nie jesteś w stanie dostrzec perspektyw wyższej rangi.

Zasada numer cztery: Wiedz to, w czym czujesz się najlepszy, wiedz to, z czym czujesz się dobrze robiąc to, a potem zacznij to robić dla innych. Codziennie zrób coś co przybliży cię chociaż o centymetr do lepszego jutra siebie i innych ludzi. Postaraj się być lepszym od samego siebie. Ci którzy pokonują siebie tworzą siebie.

Obfitość, szczęście i bogactwo wydają się być związane z działaniem. Wybierający sukcesy mężczyźni i kobiety stale są w ruchu i coś robią, stagnacja nie ma u nich miejsca bytu. Ale Uwaga: Oni są w ruchu ponieważ to KOCHAJĄ a nie ponieważ muszą to robić! Ponieważ WYBRALI obfitość, w ich życiu pojawiają się sytuacje i udzie, które ich do tej obfitości prowadzą. Wielu na swoich ścieżkach popełnia błędy, ale nie rezygnują. Czy wiesz ile ja popełniłem w życiu błędów? Tyle ze nie da się policzyć, ale zawsze starałem się uczyć. Ucz się i działaj zawsze gdy tylko czujesz, że jest dobry moment. Gdy czujesz, że będziesz wykonywać coś na siłę – nawet nie zaczynaj, tracisz czas, męczysz siebie i swoje wewnętrzne dziecko. Dopóki ono płacze – Ty będziesz płakał i całe twoje życie również.

Zasada numer pięć: Jeżeli każdego dnia przekażesz cząstkę tego kim jesteś, na rzecz tego kim możesz się stać, Twoje życie odmieni się nie do poznania. Jeżeli postanawiasz zmienić swoje życie powiedz sobie – ZMIENIAM OD TERAZ SWOJE ŻYCIE! I nagle zaczną pojawiać się sytuacje, które Ci na to pozwolą.

Ale…sekretem sukcesu jest umiejętność wykorzystania i rozpoznania tych sytuacji gdy o nią prosiło się wcześniej, gdy Wszechświat Ci ją rzuca przed nos.

Niestety większość ludzi zaczyna od…”eeee….takie coś ? nieeee…… nieeee, daj spokój, to do mnie nie pasuje….oszalałeś??? Ja tego nie dam rady zroooooobić….a wiesz co daaaaj mi co inneeeeeego…..” Lub też „Coooo??? takie coś dla mnie???? Jestem wart o wiele więcej, co mi się tu rzuca przed oczyma? Co za chłam! ” .

Przepraszam…a ile masz na koncie ? Jak już wspomniałem wcześniej twój program ego jest ZABÓJCĄ TWOJEGO SZCZĘŚCIA DOSTATKU OBFITOŚCI I MIŁOŚCI. Twój program ego kopie Cię w tyłek abyś nie poszedł do przodu, kopie Cię w tyłek abyś nie wziął tej szansy, kopie cię w tyłek abyś w żadnym wypadku nie pojechał na wspaniałe szkolenie (bo przecież wszystko wiesz co nie? ), a jak zostajesz w domu to ego mówi „dobry piesek, teraz siad i włącz TV”. Yeeessss.

Ego niszczy Twój świat i jeżeli nic Ci w życiu do końca nie wychodzi we wszystkich aspektach szczęścia i obfitości – czas pozbyć się programu ego. Oj jest to dla niektórych baaaardzo bolesne. Cóż, zawsze możesz wybrać, albo masz ego i pseudorację, albo żyjesz w prawdziwym szczęściu obfitości i miłości. Wybór zawsze należy do Ciebie. Dopóki ego prowadzi Cie na smyczy będziesz sikać z podniesioną łapą na drut wysokiego napięcia. Albo Cię to wykończy albo obudzi. Żaden człowiek nie jest więźniem swojego losu, większość natomiast jest więźniami własnych umysłów i programu ego. Dlatego warto pamiętać, że działanie wbrew ego nie zawsze musi przynieść szczęście, ale nie ma szczęścia bez działania. Żeby kogoś poznać trzeba iść na rzeczywiste spotkanie czy tak?

Zasada numer sześć: Raz na zawsze uwolnij się od przeszłości, cokolwiek ona dla Ciebie znaczy. Przeszłość to Twoje lekcje, ale NIE TY. Nigdy nie będziesz mieć lepszego jutra jeżeli ciągle myślisz o wczoraj! Czy jesteś w stanie puścić to w cholerę? Po kiego licha rozpamiętujesz sprawy sprzed kilku czy kilkunastu lat, miesięcy, tygodni, dni? Powiem Ci dlaczego – to nie TY tylko twoje ego trzyma Cię na smyczy aby wciąż zawracać Cię do tyłu zamiast pozwolić iść do przodu. Rozumiesz? TO NIE JESTEŚ TY tylko Twoje doświadczenie, które już znasz. Odrobione, zatem po co powtarzasz lekcje ?

Zasada numer siedem: Nigdy więcej nie pracuj dla nikogo. Wiesz dlaczego? Ponieważ płacą Ci w Twojej pracy za czas. Tylko biedacy pracują za datek za ich czas! Powie Ci to każdy bogaty człowiek. Jak się tego dowiedziałem było to dla mnie jak oświecenie! W momencie kiedy zaczniesz działać w oparciu o własne schematy, przekonania, zgodnie z Twoimi odczuciami będziesz sobie płacił za REZULTATY. A w zasadzie będziesz otrzymywał wynagrodzenie „odgórne” za dobro które czynisz innym dzięki Twoim talentom. Taaaak…już widzę setki ust otwierających się i krzyczących mi prosto w nos „AAALLLLLLEEEEEE!!!!!…….”

Co za „ale…” ? Ile masz na koncie? Pamiętasz zagadkę ” Wisi na ścianie i krzyczy? – Nie wiesz? Dupa a nie taternik! „. Trzeba mieć odwagę, żeby puścić się ściany i poszybować, dać się złapać przez wiatr i unieść na same szczyty siebie. Tylko w ten sposób osiągniesz samospełnienie. Dopóki inni kierują Twoim życiem poprzez wynagradzanie Ciebie systematycznie za Twój czas nie ruszysz się do przodu z prostej przyczyny – nie masz na to czasu, ponieważ ktoś go od Ciebie kupił za psie pieniądze. Czy tak wyobrażasz sobie resztę Twojego życia? Czy faktycznie to Ty i to kim możesz się maksymalnie stać jest już tu i teraz? Czy to naprawdę koniec Twoich możliwości? Czy masz odwagę sobie odpowiedzieć na to pytanie?

Tak, tak, Ty emerycie i emerytko również! Czy fajnie jest czekać każdego miesiąca z nosem przyklejonym do szyby aż pojawi się listonosz z „rentą” czy emeryturą a potem wegetować za nią 31 kolejnych dni ??? A może jest to tylko Twoja STAŁA, a dopóki jej nie zmienisz przebywasz w stanie stagnacji czyli NIE ROZWIJASZ SIĘ, bo Ci się nie chce! Lenistwo zapanowało nad wszystkim, a skoro je akceptujesz zawsze masz tyle ile oczekujesz! Słucham? Czego się nie da ? O przestań już nie rób scen, wiesz babciu ile trzeba zapłacić za serwetkę koronkową robioną ręcznie? Kilkadziesiąt złotych za JEDNĄ SZTUKĘ. A wiesz ile „niemiec za to daje?” 50-200 euro! A ile masz renty? 800 zł? O…to pewnie „rządzisz”, popatrz, 8 średnich serwetek i jest druga renta. Nowa generacja już nie „sztrykuje” ale uwielbiają takie rękodzieła.

Może niektórzy właśnie pękają ze śmiechu, ale to przykład wzięty prosto z mojego sąsiedztwa. Zmierzam do tego aby robić to, w czym jesteś naj naj naj, a reszta przyjdzie samodzielnie, pod warunkiem, że tak wybierzesz!

RÓB CO MOŻESZ Z TYM CO MASZ TAM GDZIE JESTEŚ ! Niczego innego nie potrzebujesz, nawet nie potrzebujesz kasy na inwestycje. Użyj swoich talentów a zdziwisz się co zacznie się pojawiać. Kłopot w tym, że masa ludzi twierdzi, że nie ma żadnych talentów. Ok. To umieraj.

Słucham co? Co znowu jest niemożliwe..? Jak to, masz za dużo kasy żeby umrzeć a za mało żeby żyć? Zdradzę Ci sekret: w Twoim życiu pojawiałoby się WSZYSTKO, gdyby udało i się tylko zrezygnować z wyrazu „niemożliwe” raz na zawsze. „Niemożliwe” jest Twoim przekonaniem i sam siebie tym ograniczasz. WSZYSTKO JEST MOŻLIWE. Chociaż nie,  w wojsku mi mówili, że nie da się otworzyć parasola w tyłku i obrócić hełmu na lewą stronę. Zwracam honor. Zła wiadomość jest taka, czas leci bardzo szybko, dobra, że to Ty jesteś pilotem. Paradoksalnie do wielkich osiągnięć potrzebne Ci są dwie rzeczy: Plan i brak czasu na jego wykonanie. A czy lecisz F16 i pewnie trzymasz stery, czy lecisz spadochronem jak Ci zawieje wiatr, to jest TWOIM WYBOREM. Haaaaloooo TWOIM WYBOREM. Powtórz to sobie teraz.

Zasada numer osiem: Uwolnij się raz na zawsze od wszelkiego poczucia winy. Wina jest najgorszą zarazą zaraz po programie ego. W tandemie tworzą mur nie do sforsowania dla przeciętnego człowieka. Wiesz jak poznać człowieka sukcesu ? Oznaką człowieka sukcesu, szczęśliwego, spełnionego jest to, że potrafi przesiedzieć cały dzień bezczynnie w dowolnym miejscu nie mając poczucia winy, że siedzi tu tak długo, gdy inni „zapieprzają”. Wiesz dlaczego? bo ROZUMIE, że wszystko jest kwestią wyboru jednostki. Jeżeli wybierasz stagnację – siedź w niej ale pozwól innym ją szanować i nie miej pretensji do całego świata, że nic się w Twoim życiu nie dzieje – bo to Twój wybór. Jeżeli wybrałeś zapieprzanie to rób to z uśmiechem na Twarzy bo to Twój wybór, a nie marudź w domu, że „zapieprzasz naście godzin”. Kapujesz? To Twój WYBÓR. Podjęta została przez Ciebie taka decyzja.

To Twój WYBÓR. Teraz masz szansę. Zacznij myśleć jak człowiek który działa a zaraz po tym zacznij działać jak człowiek który myśli, a ujrzysz światło w tym niemiłym tunelu na który się gapisz w tej chwili. Przeczytaj to zdanie jeszcze raz. O…popatrz tam widzisz tego szczura w tym tunelu? To Twoje kolejne przekonanie że ci się nie uda. Złap go za ogon, wsadź mu go w gardło tak, żeby wylazł z tyłu, zawiąż na supełek i oddaj do utylizacji. Tyle warte są Twoje negatywne przekonania na temat obfitości, dostatku i pieniędzy i w ten sposób naucz się je traktować. One nie są Twoje i nigdy nie były Twoje. Ktoś Ci nagadał bzdur a Ty je tylko utrzymujesz. Nie wierzysz? Napisz co mówiono w Twoim domu rodzinnym o pieniądzach (o ile w ogóle mówiono) , a zaraz obok tego napisz własne przekonania. Pomyśl dlaczego powielasz programy rodziców. Nie wiesz? Odpowiedź jest banalna: Bo się na to zgadzasz. Dopóki akceptujesz swoją sytuację pozostaje ona NIEZMIENNĄ STAŁĄ Twojej rzeczywistości, ponieważ nie wysyłasz świadomych sygnałów zmiany.

Przypominam, że sygnałem zmian NIE JEST NARZEKANIE. Narzekanie jest tylko Twoją interpretacją własnej rzeczywistości i obrazem własnego przekonania stagnacji , lenistwa i pseudobezsilności. Jeżeli w życiu tylko narzekasz, to właśnie uświadamiasz sobie teraz dlaczego jesteś „w lesie”. Nie, przepraszam, Ci w lesie już nie narzekają tylko zaczynają coś robić. Może inaczej. Przed tym lasem jest takie potężne bagno i narzekając, właśnie się w nim „taplasz” po pachy wysyłając głupie miny do odbicia samego siebie w czarnej mazi, która z kolei jest obrazem Twojego umysłu.

Wystarczy, że coś zrobisz. Możesz o zrobić teraz. Czy masz już dosyć? Czy masz dosyć stagnacji i ślęczenia w miejscu? Czy masz ochotę właśnie teraz walnąć się w łeb i poklepać jednocześnie po ramieniu? Jeżeli tak to wydrukuj sobie poniższe zdanie i przyklej na lustrze w łazience.

POSTANAWIAM ZMIENIĆ MOJE ŻYCIE TERAZ, ZACZYNAM JUŻ. NIECH SIĘ STANIE.


 

 

Comments are closed.