Życie po śmierci – tam się właśnie udasz.

Każda myśl, która pojawia się w Twojej głowie posiada określoną częstotliwość. Tę częstotliwość bardzo łatwo rozpoznać i zmierzyć. Możesz ją sprawdzić bez żadnych specyficznych urządzeń i wynalazków. Jedynym potrzebnym narzędziem do tego jesteś  Ty.

Częstotliwość myśli mierzalna jest przez uczucia. Im wiecej kontemplujesz nad jakimś zagadnieniem, tym bardziej Twoja czętotliwość dostraja się do częstotliwości Twoich myśli. Dzieje się to na szeroką skalę – jak na poziomie chwili, tak i na poziomie lat. Oznacza to w praktyce, że samodzielnie tworzysz własny rezonas i własną wibrację za pomocą dominujących w danym momencie życia myśli. Tak więc osoby z natury negatywnie myślące, posiadają niską wibrację, ponieważ samodzielnie się w nią wpędziły poprzez niskowibracyjne formy myślowe, zaś osoby myślące pozytywnie z natury posiadają wysoką wibrację i są lekkie energetycznie. Gdziekolwiek koncentrujesz swoją świadomość, w tym samym momencie znajdujesz się dokładnie w tej rzeczywistości którą stwarzasz. Dzieje się to na przestrzeni całej inkarnacji. Pewnego dnia następuje zsumowanie i wyciągana jest średnia Twojego poziomu świadomości, która jest wypadkową wektorową Twoich myśli i częstotliwości nimi wywołanych. Ogólnie nazwać by to można polem magnetycznym Twojej aury.

Ponieważ każdy człowiek jest inny, żyje życiem na różnych poziomach i płaszczyznach,  każdy posiada indywidualną częstotliwość w chwili odłączenia duszy od ciała. Fizycznie w momencie tzw „śmierci” Twój duch odłącza duszę od ośrodków ciała fizycznego i poprzez kanał centralny (oraz / lub podróż po czakrach – w zależności od Twojej konstrukcji energetycznej) kieruje ją do Twojego wyższego Ja, lub jak kto woli – jestestwa. Podróż ta jest często opisywana przez osoby, które przeżyły śmierć kliniczną jako „tunel do światła”.

Tym światłem właśnie jest Twoje prawdziwe jestestwo. Podróż ta ma na celu kolekcjonowanie wszystkich zapamiętanych doświadczeń i zachowanej wiedzy, z poszczególnych ośrodków energetycznych. Ogólnie wszystko zaczyna przekształcać się w światło, ponieważ uwalniasz się od materii, od zagęszczonego światła. Po prostu wracasz do swej normalnej postaci – istoty  świetlnej. Bardzo ciekawym faktem jest, że radzieccy naukowcy wojskowi, prowadzący badania nad śmiercią, jednoznacznie odkryli, że w chwili śmierci ciało traci na wadze. I nie jest to waga powietrza tzw, ostatniego oddechu, lecz ewidentna utrata wagi ciała o spory ładunek energetyczny zwany duszą. Zmienia się struktura elektromagnetyczna tkanek oraz ładunki elektryczne zmieniają swoje zachowanie a następnie po prostu zanikają.

Stajesz się umysłem i emocjami, jesteś światłem, które zmienia swoją formę i strukturę  elektromagnetyczną w zależności od myśli, które generujesz w swojej świetlnej postaci. Posiadasz po śmierci ciała fizycznego dokładnie taką samą wibrację jak podczas życia, jesteś tylko pozbawiony ciężaru materii. Twoje myślokształty wciąż generują wibrację do której przywykłeś w ciągu całego życia, z tą różnicą, że odczuwasz tylko spokój i ciszę, ponieważ jesteś wolny od zagadnień związanych z ciałem fizycznym i materią.

Zatem zostajesz umieszczony na takim poziome egzystencji, lub jak ktoś woli, w takim „niebie” na jakie jesteś gotowy i do jakiego pasujesz wibracyjne. Znajdują się tam wszystkie dusze o zbliżonej wibracji do Twojej, o podobnym do Twojego poziomie świadomości. Z  tego miejsca podejmujesz decyzję o dalszych planach inkarnacyjncyh i odnajdywaniu dalszej drogi do źródła, z którym się kiedyś „połączysz”. Piszę w cudzysłowiu ponieważ to połączenie nie oznacza połączenia fizycznego – ono już istnieje – jesteś wszystkim a wszystko jest Tobą, jednak mam na myśli osiągnięcie takiego poziomu świadomości, w którym rozpoznajesz siebie jako Stwórcę, Wszechświat, Boga z poziomu bezwarunkowej miłości, bezwarunkowego zrozumienia i bezwarunkowego Boskiego Ja. Po prostu istniejesz w formie wszystkiego.

Oczywiście po osiągnięciu tego poziomu jest jak najbardziej możliwe rozpocząć wszystko od nowa – tylko Ty podejmujesz zawsze wszystkie decyzje. Za każdym razem będziesz umieszczany na płaszczyznach istnienia, które są zgodne z Tobą wibracyjnie i współrezonują z Twoim poziomem świadomości. Fizycznie oznacza to, że jeżeli należysz do ludzi, którzy głęboko wierzą, że nie ma życia po śmierci – znajdziesz się w rzeczywistości,  której wraz z innymi duszami będziesz „leżeć” i twierdzić, że jesteście wszyscy martwi. Będziesz tam tak długo – dopóki coś Cię z tego przekonania nie wyrwie. Po śmierci wciąż podlegasz swoim przekonaniom – ponieważ są one formą myślową zgodną z Twoim poziomem świadomości. Formą tworzącą Twoją wibrację, która z kolei tworzy Twoją rzeczywistość. Taka sytuacja może potrwać i eony lat, zanim zdecydujesz się wybudzić z letargu własnych przekonań. Jeżeli przez całe życie wpajano Ci, że będziesz w czyśccu i że będziesz tam pokutowć lub inne tego rodzaju bzdury – a Ty w to wierzysz (co jest jednoznaczne z faktem, że jest to Twoim przekonaniem) – dokładnie tam się znajdziesz po śmierci i będziesz doświadczać własnych przekonań. A w zasadzie nie własnych, tylko tych, które dałeś sobie władować do głowy podczas ostatniego wcielenia. Absurdalne nauki wpajane milionom ludzi i stające się Twoim przekonaniem są punktem finalnym, mającym na celu pozbawianie Cię światła własnej tożsamości. Będziesz więziony w nich tak długo, dopóki nie odnajdziesz na powrót właściwej ścieżki od własnego prawdziwego Boskiego Ja.

Zawsze kiedy starasz się przekonać siebie do czegoś – doświadczasz. Tylko od Ciebie zależy jak długo to doświadczanie potrwa. Wbrew pozorom bardzo niebezpiecznym narzędziem jest wiara. Nie chodzi tu o wiarę dotyczącą dogmatów religijnych, ale o wiarę Twoją indywidualną. Zawsze wylądujesz w miejscu w którego istnienie głęboko uwierzyłeś.  Zauważ, że „wierząc” pokładasz swoje życie i zaufane w czymś co nie jest Twoją prawdą, tylko prawdą którą ktoś Ci rzucił przed nos! Tylko ZASTĄPIENIE WIARY WIEDZĄ daje Ci Twoją prawdę, którą uzyskujesz poprzez doświadczanie, ponieważ po prostu WIESZ.

Dopóki wierzysz – podlegasz zewnętrznym wpływom i manipulacji, oraz innym narzędziom, które starają się umieścić w Twoim wnętrzu cudzą prawdę. Gdy WIESZ – nic takiego się już nie stanie, ponieważ po prostu sobie na to nie pozwolisz.

Twoje życie zawsze będzie takie, jakie są Twoje myśli, będzie się to działo na wszystkich poziomach istnienia – dlatego warto zadbać o własną wolność i stan świadomości. Zawsze kieruj się własną intuicją i słuchaj własnych przeczuć, niech nikt nie będzie w stanie wytrącić Cię z zaufania do samego siebie.

W chorej rzeczywistości „wyścigu duchowych szczurów” nie osiągniesz niczego, a tylko nałykasz się „duchowego szamba”. Internet przepełniony jest stronami uduchowionych oszołomów, którzy tylko czekają na swoje ofiary. Organizowane są spotkania lub warsztaty rozwoju duchowego zakańczane orgiami lub tańcami. Pseudo „mistrzowie” jak tylko wywęszą czystą i łatwowierną duszyczkę od razu uprawiają na niej wampiryzm energetyczny, próbują wmawiać ludziom choroby i dolegliwości, które oczywiście sami potem chętnie będą leczyć. Inni będą negować prawdę „konkurencji” ponieważ tylko ONI są jednymi znającymi prawdę. „Słuchajcie tylko mnie” – oni nie mają racji, albo „nie stosuj tego bo to nie działa”, „nie kupuj tego produktu” itp. Nazywa się to duchowy wyścig szczurów moczonych w szambie pól morfogennych rywalizacji i współzawodnictwa, oraz własnego programu ego. Oczywiście są wyjątki…jednak jest ich niewymiernie mało.

Pamiętaj ufaj sobie i swoim przeczuciom, miej odwagę powiedzieć NIE, gdy coś Ci nie odpowiada, zawsze szanuj swoje prawo do własnego zdania. MYŚL! Ci którzy próbują Tobą manipulować sami na siebie kręcą bata, co wyjdzie prędzej czy później. Jeżeli chodzisz do kogoś kto próbuje Tobą manipulować – porzuć taką osobę – to nie terapeuta tylko kolejny oszołom, którego poziom ego nakazuje zniewalać wszystkich wokół i rzucać wszystkich wokół siebie na kolana. Nie pozwól pozbawiać się własnych decyzji. Ty jesteś panem własnego życia i Twoje myśli tworzą częstotliwości poziomów świadomości.

Jak ktoś Cię blokuje – usuń tę osobę ze swojego życia, jeżeli źle się czujesz po spotkaniach – zakończ je. Słuchaj siebie i swojego głosu wewnętrznego, ponieważ on zawsze doprowadzi Cię we właściwe miejsce. Im więcej wiedzy doświadczysz teraz, tym wyższa będzie Twoja wibracja i miejsce do którego się udasz po śmierci ciała. UWAGA napisałem celowo „doświadczysz wiedzy”. Doświadczanie wiedzy jest jej przeżywaniem, a nie kolekcjonerstwem. Możesz skończyć pięćset kursów samorozwoju i podobnych rocznie, a da Ci to tyle to zeszłoroczny śnieg – dopóki nie zaczniesz tej wiedzy używać i jej rozumieć z poziomu doświadczania.

Istnieją ludzie, który „zaliczyli” dziesiątki kursów, ściany ich gabinetów ozdabia mnóstwo dyplomów i przyjmują nowych, nieświadomych pacjentów. Jak widzisz gabinet „wytapetowany” dyplomami – uciekaj, a w najlepszym przypadku zachowaj wysoką czujność. Może tam wisieć ego tej osoby i czekają na Ciebie rarytasy typu blokady świadomości, manipulacja, zniewolenie, wampiryzm energetyczny a w najlepszym razie podłączenia astralne. Jeżeli potrzebujesz koniecznie referencji danej osoby – zapytaj własnego wyższego Ja „czy ta osoba jest dla mnie właściwą?”. Następnie wyobraź sobie, że u niej jesteś i obserwuj swoje uczucia, które się pojawią. Oto Twoja odpowiedź.

Nie zaniżaj energii własnej – wszystko jest w Tobie, pamiętasz to – samodzielnie można wszystko. Wejdź na wyższe poziomy i pozwól sobie na przypomnienie tego co zapomniałeś, może też wtedy przypomnisz sobie, że umierasz ponieważ….akceptujesz to i zakładasz że tak musi być. A co byś powiedział na to, że śmierć jest silnym , wszczepionym Tobie przekonaniem …..? Jesteśmy istotami nieograniczonymi. Im bardziej ograniczone są Twoje myśli, tym bardziej ograniczonym jest Twoje życie. Im więcej nieograniczoności wprowadzisz do swojego myślenia tym większe cuda będziesz tworzyć. Wystarczy spróbować raz, aby stało się to oczywistością. Sprawdź to o czym tutaj napisałem samodzielnie, a wnioski będą bezcenne.

Comments are closed.