Zmienne częstotliwości otoczenia

Na pewnym etapie samorowoju można czasami zaobserwować interesujące zjawisko spadku „częstotliwości środowiska”. Bardzo trudno jest to opisać słowami, jednakże spróbuję wyjaśnić na czym zjawisko polega.

Osoby wrażliwsze energetycznie mogą czuć się coraz bardziej zmęczone, nawet rano po obudzeniu. Jeżeli wstajesz rano i jesteś słaby, a położyłeś się wcześnie – nie martw się, ponieważ jesteś jednym z kilku milionów ludzi z podobnym kłopotem. Początkowo myślałem, że to po prostu zmęczenie jesienne, do czasu kiedy postanowiłem przetestować zagadnienie.

Po odcięciu się na 24h od świata zewnętrznego stwierdziłem, że zjawisko zanikło w moim przypadku. Zacząłem eksperymentować z kilkoma częstotliwościami energetycznymi i własną dostępnością energetyczną. Jednoznacznie stwierdziłem, że zjawisko to nie ma nic wspólnego z porą roku.

Natomiast okazało się, że ma wiele wspólnego z otaczającym nas środowiskiem. Ponieważ mój dom i jego otoczenie jest zupełnie wolne od wszelkich agresji niskiej częstotliwości, oraz odpowiednio zabezpieczone, postanowiłem poszukać przyczyny zaistniałej sytuacji. Udałem się na spacer. Analiza wykazała, że istnieją miejsca „zagęszczenia” energetycznego niskiej częstotliwości blisko gospodarstw ludzkich oraz miejscami na polach uprawnych.

Co ciekawe ta częstotliwość jest zupełnie rozpoznawalna i wygląda bardzo podejrzanie, ponieważ jej kombinacja z otwartą energetyką ludzką daje w rezultacie efekt „wampiryzmu energetycznego” na masową skalę.

Aby sprawdzić ponownie moje doświadczenie, udałem się 100km poza granicę kraju do Czeskiej Republiki wysoko w góry. Efekt był zupełnie taki sam, nic się nie zmieniło. Czasem nawet wystąpił efekt jakby „wejścia w maź” podczas schodzenia z wysokości.

Postanowiłem sprawdzić własne spostrzeżenia za pomocą innego żywego organizmu wrażliwego energetycznie. Tym razem w roli agenta 007 wystąpił rudy kot Pafnucy. Posadzony za każdym razem w polu niskiej częstotliwości natychmiast nastroszył grzbiet i „wymaszerował” poza zasięg pola, pomimo faktu, że ja wciąż w nim przebywałem (z reguły kociak zawsze do mnie ciągnie – gdzie ja, tam i on).

Pragnę zauważyć, że zwierzaczek zupełnie inaczej reaguje na niski astral niż na tę forme energetyczną, o której piszę. Śmiem twierdzić, że miejscami wciąż są aktywne pewne mechanizmy, zwane bronią psychotroniczną i bardzo łatwo w nie wpaść. Dlatego proponuję, analizuj swój stan emocjonalny i fizyczny co rano, lub podczas przebywania na terenach publicznych lub otwartych. Oprócz tego korzystnie będzie nauczyć się izolować energetycznie od środowiska. Może czasami utratować Ci to tyłek oraz zaoszczędzić czasu i cierpień.

Moim zdaniem dla świadomego życia, ta umiejętność staje się niezbędna. Otaczają nas zewsząd intensywne pasożyti szkodządze nam formy energoinformacyjne, o których wiekszośc ludzi nie ma bladego pojęcia. Tym którzy do tej pory „leniuchowali” proponuję nadrabiać zaległości i to szybko. Nagroda może Cię zaskoczyć.

Tags: , , , , , , , , , ,

4 komentarze "Zmienne częstotliwości otoczenia"

  • Anetta says:
  • Whitedevas says:
  • Gregor says:
  • halina says: